Pragnę Was serdecznie powitać! Tu jest moje miejsce- kawałek przestrzeni, w którym mogę się rozłożyć z moimi projektami, planami i zdarzeniami dni ostatnich. Moje pasje są dość odległe od zawodu, który wykonuję- one stanowią jednak mój rdzeń- pozwalają mi zachować dystans do świata. Co kocham? Tworzyć biżuterię- od podstaw- wybierając i łącząc ze sobą druty, kamienie i korale aby powołać do życia unikalne kolczyki, naszyjniki i bransoletki. Niedawno rozpoczęłam przygodę z maszyną do szycia- zafascynowała mnie na tyle, że kupiłam 30 kilogramów resztek materiałowych i teraz nie muszę się już martwić, że nie mam z czego szyć...czekam tylko na nowe pomysły...Kocham też smacznie zjeść- dlatego na tym blogu znajdziecie też wątek kulinarny. Marzę o starym domu gdzieś we Francji i pracowni z wielkim oknem. Serdecznie zapraszam do mojej galerii-sklepu na www.glimmer.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Pierogi z ziemniakami

Są pyszne! Chciałam je zrobić już od jakiegoś czasu, zachęcona malowniczym opisem tutaj.

Dopieprzyliśmy je solidnie, bo tak lubimy- na ostro. Moja Parbabcia podobno takie robiła :)

Polecam na obiad! My z jednej porcji mieliśmy 2 obiadki, dzisiaj podpiekliśmy je na złoto na patelni-mniam! Koniecznie je zróbcie- nie ma dużo roboty, skłądniki są zawsze w domu a efekt super :)

Cytuję więc przepis za autorką bloga 'Pieprz czy Wanilia'

Pyszne pierogi z ziemniakami

Farsz:
ok. 1 kg obranych ziemniaków
1 średnia cebula
oliwa (w ilości takiej, by porządnie pokryła całe dno patelni)
sól, pieprz do smaku

Obrane ziemniaki umyć, pokroić na ćwiartki i ugotować w osolonej wodzie. Ugotowane odcedzić, odparować i utłuc bardzo dokładnie tłuczkiem do ziemniaków, lub przepuścić przez praskę.
Cebulę drobno posiekać i smażyć do lekkiego zezłocenia na patelni z rozgrzaną oliwą. Jeszcze gorące przelać do garnka z utłuczonymi ziemniakami. Dołożyć sporo świeżo zmielonego pieprzu i w razie potrzeby sól do smaku. Wszystko porządnie wymieszać. Odstawić do ostygnięcia.


Ciasto na pierogi*:
3 szkl. mąki (używam pół na pół zwykłej mąki pszennej i mąki krupczatki)
2 nieduże jajka
ok. 1 szkl. dość ciepłej wody – a tak naprawdę ilość taka jaką zabierze mąka, by ciasto stało się miękkie, elastyczne i nie kleiło się do dłoni

Z podanych składników zagnieść na stolnicy lub robotem kuchennym elastyczne ciasto, pamiętając o tym by wody dodawać stopniowo. Uformować z ciasta kulę lub wałek, zawinąć w folię spożywczą i odłożyć na ok. pół godziny by ciasto odpoczęło.
Odkrawać po kawałku ciasta (resztę z powrotem zawijać w folię, żeby nie wyschło) – wałkować na grubość ok. 1,5 mm, wykrawać okręgi równej wielkości. Nakładać po czubatej łyżce farszu (ilość dostosować w w zależności od wielkości wykrawanych okręgów), sklejać brzegi i odkładać na czystą ściereczkę, przykrywając drugą ściereczką. W razie potrzeby można wewnętrzne brzegi ciasta smarować pędzelkiem gorącą wodą, by się lepiej sklejały.
Gotować w dużej ilości osolonej wody. Wyjmować np. łyżką cedzakową, osączając z wody.
Podawać można saute, okraszone dodatkową podsmażaną cebulką lub skwarkami lub boczkiem, albo odsmażane na złoto na patelni.

Smacznego!

środa, 25 lutego 2009, glimmer_pl

Polecane wpisy

  • Chlebek pszenny z dynią na zakwasie

    Przepis, oczywiście, z 'Pracowni Wypieków'. Chlebek jest niezły- ma chrupiącą skórkę i dość wilgotny miąższ ale daleko mu do moich ulubionych- następny będzie

  • Vanilla Scones

    tak mnie zachwyciły, że musiałam je zrobić :) Jakoś tak wanilia do mnie przemówiła :) Kupiłam ostatnio 3 laski i nie miałam na nie pomysłu a tu taki przepis wpa

  • Chleb chrupiący na piwie

    Przepis znaleziony na forum CinCin , podany przez Liskę Skusił mnie ten piwny zakwas. Powiem tylko, że było warto, bo ten chlebek od tej pory będzie się u nas c

Komentarze
mag-43
2009/02/25 15:51:32
to właśnie dowód na to, że najlepsze w kuchni są - po pierwsze prostota, po drugie serce do tego co się robi. Potrawa na pewno pyszna, a gdy skwareczkami polana w pełni mniamuśna!
-
Gość: hanuk, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2011/01/25 12:18:34
moja babcia takie robiła- do czerwonego barszczu zabielanego, ale to były inne czasy i inne receptury.

jak dla mnie przepis OK - tylko po co jajka do ciasta? wystarczy letnia woda pół na pół z mlekiem i odrobina oliwy- ciasto jest miękkie jak pupa niemowlaka :)
poza tym mi jakoś pierogi lepione w plastikowej foremce nie smakują :-/