Pragnę Was serdecznie powitać! Tu jest moje miejsce- kawałek przestrzeni, w którym mogę się rozłożyć z moimi projektami, planami i zdarzeniami dni ostatnich. Moje pasje są dość odległe od zawodu, który wykonuję- one stanowią jednak mój rdzeń- pozwalają mi zachować dystans do świata. Co kocham? Tworzyć biżuterię- od podstaw- wybierając i łącząc ze sobą druty, kamienie i korale aby powołać do życia unikalne kolczyki, naszyjniki i bransoletki. Niedawno rozpoczęłam przygodę z maszyną do szycia- zafascynowała mnie na tyle, że kupiłam 30 kilogramów resztek materiałowych i teraz nie muszę się już martwić, że nie mam z czego szyć...czekam tylko na nowe pomysły...Kocham też smacznie zjeść- dlatego na tym blogu znajdziecie też wątek kulinarny. Marzę o starym domu gdzieś we Francji i pracowni z wielkim oknem. Serdecznie zapraszam do mojej galerii-sklepu na www.glimmer.pl
sobota, 24 stycznia 2009
Kolekcja śliniaczków dla Wylęgarni

Znajdziecie je tutaj (kliknij w banner poniżej):

 

wtorek, 20 stycznia 2009
Śliniawki

...lub śliniaki, jak kto woli :) Uszyłam je wczoraj dla Gabrysi, która ich jeszcze przynajmniej do kwietnia nie obślini, bo jest bezpieczna pod sercem u Karolinki :)

Są zapinane na wygodne w użyciu napy a uszyłam je z naturalnych materiałów, żeby się łatwo prały i szybko schły :)




sobota, 17 stycznia 2009
Secret Pouches czyli noś swoje sekrety ładnie opakowane

Dzisiaj do sprzedaży trafia pierwsza seria wymyślonych i zaprojektowanych przeze mnie

SECRET POUCHES

Do czego służą?

Są tekstylnymi opakowaniami na podpaski higieniczne i inne kobiece drobiazgi.

Już nikt nie musi znać Twoich sekretów!

 

Każdy pouch kosztuje 25 zł- do kupienia na zamówienie via mail lub w galerii Wylęgarnia (dostępne już wkrótce)

Cottonized

Floral

Green Lane

Ornamental

Rosalinda

Stripped

 

Violet

Winged

niedziela, 04 stycznia 2009
Spacer w śniegowych gwiazdkach

Nareszcie porządnie pada! Cały dzień padało- duże, zlepione płatki lekko opadające- niezwykle malowniczo, wprost bajkowo było od rana za oknem! Wybraliśmy się na rekonesans, żeby się przekonać jak tegoroczna zima smakuje :)

Tak było:

polowałam z aparatem na śniegowe gwiazdki

 

 

polowałam też na sikorki..

a tu na mnie polują :)


 

Tarta budyniowo - brzoskwiniowa

Zrobiłam ją dzisiaj, bo nie mogłam się już doczekać, żeby użyć formę, którą ostatnio nabyliśmy. Tarta została więc upieczona w ceramicznej formie, której prostota mnie zachwyca :)

Wyszło bardzo delikatne, smaczne ciacho.

Tak wygląda:

Przepis zebrałam z kilku innych w jedną całość i oto jest:

Tarta budyniowo- brzoskwiniowa

 Na spód:

* 200g mąki pszennej

* 100g zimnego masła

* 1 jajo

* kilka łyżek zimnej wody

 Krem:

* 2 cukry waniliowe

* 2 łyżki cukru pudru

*  budyń waniliowy

* 450 ml mleka

* 10 dkg śmietanki 36%

 Oraz:

puszka brzoskwiń 

 

Przygotowanie:

Mąkę przesiać przez sitko do miski, przegnieść ją z zimnym masłem pokrojonym na kawałeczki aż będzie miała konsuystencję piasku. 

Zrobić wgłębienie, wbić jajko i wlać kilka łyżek zimnej wody- zagnieść ciasto.

Owinąć w folię i wstawić do lodówki na 20 minut.

Rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy, włożyć do lekko natłuszczonej masłem formy do tarty, podociskać.

Ponakłuwać widelcem spód ciacha i wstawić do lodówki na 30 minut.

Nagrzać piekarnik do 200 stopni.

Formę z ciastem wyjąć z lodówki, przykryć papierem, obciążyć fasolą lub grochem i piec 15 minut w temperaturze 200 stopni.

Zdjąć papier po 15 minutach i dopiec dno na złoty kolor (5 - 10 minut)

Przygotować krem:

W połowie szklanki mleka rozmieszaj budyń, cukier waniliowy i cukier puder. Pozostałą część mleka zagotuj i wlej do niego budyń z cukrem. Gotuj przez chwil, ciągle mieszając.

 Przestudź.

Ubij śmietankę i zmieszaj z budyniem.

Wyłóż krem na ciacho i udekoruj pokrojonymi w cząstki brzoskwiniami z puszki.

 

 
1 , 2
O autorze