Pragnę Was serdecznie powitać! Tu jest moje miejsce- kawałek przestrzeni, w którym mogę się rozłożyć z moimi projektami, planami i zdarzeniami dni ostatnich. Moje pasje są dość odległe od zawodu, który wykonuję- one stanowią jednak mój rdzeń- pozwalają mi zachować dystans do świata. Co kocham? Tworzyć biżuterię- od podstaw- wybierając i łącząc ze sobą druty, kamienie i korale aby powołać do życia unikalne kolczyki, naszyjniki i bransoletki. Niedawno rozpoczęłam przygodę z maszyną do szycia- zafascynowała mnie na tyle, że kupiłam 30 kilogramów resztek materiałowych i teraz nie muszę się już martwić, że nie mam z czego szyć...czekam tylko na nowe pomysły...Kocham też smacznie zjeść- dlatego na tym blogu znajdziecie też wątek kulinarny. Marzę o starym domu gdzieś we Francji i pracowni z wielkim oknem. Serdecznie zapraszam do mojej galerii-sklepu na www.glimmer.pl
wtorek, 03 lutego 2009
Niezwykłe filcowe kolie

Zabrałam się wczoraj za filcowanie na mokro- cały wieczór frajdy :)

Z kilku godzin turlania powstało całe mnóstwo koralików o różnych kształtach, które dzisiaj nawlokłam na linki jubilerskie i powstały dwa naszyjniki- zupełnie inne od tych, które tworzyłam do tej pory!

Mięciutki filc połączyłam z naturalnymi kamieniami oraz plastikowymi guzikami

Zobaczcie efekty:

Lobster Fest

 

Squeezy Pinks


sobota, 06 grudnia 2008
Filcowania ciąg dalszy

Zabrałam się za szal dla Mamy. Znajdzie go w tym roku pod choinką. Długo zastanawiałam się nad doborem kolorów a w końcu zdecydowałam się na czarny szal, w którym zrobiłam kilka dużych dziur i ozdobiłam go rudymi i bakłażanowymi 'ślimaczkami'. Wyszedł bardzo efektownie- teraz sobie schnie- jak wyschnie, wstawię zdjęcia :)

wtorek, 02 grudnia 2008
Filcowe pierścionki

Takie powstały ostatnio pierścionki z wełny, ufilcowanej na mokro:

 Rose Wrap:


 

Buzzz:

Rosaline:

 Już wkrótce dostępne będą

TUTAJ

sobota, 29 listopada 2008
cudowna sobota!

Tak, od dawna nie zdarzył mi się tak wspaniały dzień! Zabrałam się za przygotowywanie prezentów handmade dla moich Najbliższych. Będą one dodatkiem do "kupnych" upominków :)

Filc dziś wyjątkowo pięknie się filcował- najpierw powstał krótki szal- zapinany jak stójka lub golf- na zdjęciu jest jeszcze mokry- jak wyschnie dostanie zapięcie- chyba guzik :)

Nazywa się 'Van Gogh' i jest ufilcowany metodą 'na mokro' z czesanki wełnianej

Póżniej urosły mi w rękach cudowne, kolorowe kwiaty.

Poniżej robocze zdjęcia niekompletnych jeszcze naszyjników i broszek- też jeszcze schną na ręczniczku :)

Co się komu dostanie? to tajemnica :)

 

poniedziałek, 24 listopada 2008
Green-Land czyli słodkie butki dla Kropki

Ufilcowałam je dziś ręcznie, jutro pójdą w prezencie do mojej Przyjaciółki- jako prezent dla bobasa, co się jeszcze nie urodził(a)- jeszcze nie wiadomo nawet czy jest chłopakiem czy babolcem- dlatego przez swoich Rodziców jest nazywany/a Kropka :)

No i starałam się, żeby były w związku z tym choć trochę unisex :)

Ręcznie ufilcowane z mięciutkiej wełenki- napracowałam się strasznie, bo moja wełenka chyba się lepiej sprawdza przy filcowaniu na sucho a butki tworzyłam na mokro.

Jest w nich dużo miłości :)

 

 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze